Doroczne pretensje wobe ZUS i Płatnika

in

Jak przy każdej nowej wersji Programu Płatnika w sieci można przeczytać tradycyjne już bluzgi na podmiot udostępniający Program Płatnika czyli ZUS. Mam prosty wniosek racjonalizatorski, który pozwoli pracownikom ZUS uniknąć złej karmy, a ich klientom - nerwów.

Z bliżej niezrozumiałego powodu ZUS od niepamiętnych czasów udostępnia Program Płatnika w sposób, w jaki robiło się to 10 lat temu to znaczy wrzuca na jakiś swój serwer i niech ludzie walczą. Jeśli tak jest w istocie, takie komentarze są nieuniknione:

nie no, k..wa trzeci raz od nowa. sprawdziłem, nawet na serwerze na kosmicznym łaczu w porywach idzie 50kb/s (...) p..ny zus i jego wynalazki. nie dośc że transfer jak z neostrady, to jeszcze serwer sie h..m zawiesza i zasysaj człowieku od nowa.

Serwer na którym leży Płatnik to 213.25.26.225 i zapewne jest podpięty do Internetu jednym łączem. Niezależnie od tego, jak wypasione jest to łącze i ileset tysięcy miesięcznie kosztuje, to nie będzie działać inaczej bo nie może. Firmy żyjące z udostępniania plików od dawna tego nie robią w ten sposób bo by zbankrutowały. ZUS nie zbankrutuje, więc najwidoczniej problemu nie widzi.

Jak to się robi obecnie? Otóż wykupuje się usługę Content Delivery Network, która w skrócie polega na tym, że nasz plik jest przez operatora zwielokrotniony w dziesiątkach, setkach czy tysiącach kopii i umieszczony na tyluż serwerach na całym świecie. Dopóki mi to było potrzebne w serwisie IPsec.pl korzystałem z firmy CacheFly i płaciłem za to 15 dolarów miesięcznie. Najwięksi korzystają z rozwiązań klasy enterprise obsługiwanych np. przez Akamai. Dostawców jest mnóstwo a jeszcze większą funkcjonalność oferują Amazon Web Services czy Microsoft Azure.

Czy to jest jakaś wiedza tajemna? Absolutnie nie. Wie o tym każdy projektant większych aplikacji webowych (patrz WOŚP). Poza administracją publiczną, która tam gdzie nie trzeba na "informatyzację" wydaje miliony, a tam gdzie można coś poprawić tkwi w technologicznym skansenie...