"Bo byśmy musieli im poodbierać certyfikaty"

Służba Kontrwywiadu Wojskowego jest zatroskana, że odbierając certyfikaty dostępu do informacji niejawnej oszustom z wyrokami musiałaby "uziemić cały pułk". SKW ma tu z pewnością szalenie racjonalne przesłanki - nisko opłacany oficer, który nie miał problemu z wyłudzaniem diet z całą pewością zachowa jednak niezłomną postawę wobec oferty obcego wywiadu.

"80 osób z zarzutami, 33 po prawomocnych wyrokach za drobne przestępstwa", czyli głównie wyłudzenia diet na zagraniczne delegacje - od kilkuset do kilku tysięcy dolarów. Dlaczego kradli?

Mimo wysokich kwalifikacji zarobki pilotów tej jednostki nie są wysokie. Dostają 5 tys. zł na rękę plus dodatki. Dla porównania - w lotnictwie cywilnym tej klasy piloci zarabiają ok. 20 tys.

Śledztwa w tej sprawie trwały ok. 7 lat - jak zwykle, brawa dla wymiaru sprawiedliwości. Z punktu widzenia bezpieczeństwa informacji intrygująca jest jednak logika prezentowana tutaj przez najwyższe dowództwo i służby kontrwywiadowcze:

Gdyby poinformowano nas o tych wyrokach, musielibyśmy odebrać skazanym i oskarżonym żołnierzom, w tym pilotom, certyfikaty dostępu do informacji niejawnych. I tym samym uziemić cały pułk - mówi "Gazecie" oficer Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

Nisko opłacany oficer z dostępem do informacji niejawnej, który dorabia sobie wyłudzaniem diet... Hm, co na ten temat mówią podręczniki werbunku informatorów wywiadów z całego świata?

Oficer Wojska Polskiego kpt. Tomasz Pietrzak dialektycznie redefiniuje pojęcie honoru żołnierza polskiego: "wszędzie się dzieją takie rzeczy, w innych pułkach, w MON... A co z dietami europosłów? O tym piszcie." Ciekawe, co na to inne pułki i MON? I zabawne, że brzmi to dość podobnie jak minister Sawicki tłumaczący dlaczego tknięcie jednej świętej krowy emerytalnej zaszkodzi także innym.

Żeby było jasne - chory jest system, w którym pilot wojskowy z dostępem do informacji niejawnej zarabia dużo mniej od pilota cywilnego. Tyle, że to zwykle sami zainteresowani najbardziej aktywnie zwalczają próby racjonalizacji zatrudnienia w sektorze publicznym.